Zewnętrzny dział marketingu – co to właściwie jest?

Właściciele firm coraz częściej znajdują się w podobnym miejscu. Wiedzą, że marketing jest potrzebny, ale jednocześnie czują, że budowanie całego działu od zera to zbyt duży koszt i zobowiązanie. Zatrudnienie dyrektora, grafika, osoby od social mediów czy reklam to nie tylko pensje, ale też czas, zarządzanie i ryzyko.

Dlatego pojawia się rozwiązanie, które dla wielu firm okazuje się po prostu bardziej rozsądne – zewnętrzny dział marketingu.

To trochę jak posiadanie własnego zespołu marketingowego, tylko bez konieczności jego budowania i utrzymywania.

W praktyce oznacza to tyle, że zamiast składać zespół z kilku osób, przekazujesz marketing jednej firmie, która bierze odpowiedzialność za całość. Nie za pojedyncze elementy, ale za efekt. Za to, żeby działania miały sens, były spójne i prowadziły do konkretnego celu.

Z zewnątrz wygląda to podobnie jak klasyczny dział marketingu. Ktoś planuje strategię, ktoś przygotowuje treści, ktoś zajmuje się reklamami czy stroną internetową. Różnica polega na tym, że korzystasz z tych kompetencji wtedy, kiedy naprawdę ich potrzebujesz, a nie przez cały miesiąc, niezależnie od tego, czy jest dla nich praca.

To zmienia sposób myślenia o marketingu. Zamiast inwestować w etaty, inwestujesz w działania.

Dobrze widać to na przykładzie codziennej współpracy. Na początku ustalany jest kierunek – co marketing ma realnie zmienić w firmie. Czasem chodzi o zwiększenie liczby zapytań, czasem o uporządkowanie strony internetowej, a czasem o zbudowanie regularnej komunikacji. Dopiero później powstaje plan, który przekłada te cele na konkretne działania.

Reszta dzieje się już „w tle”. Powstają treści, grafiki, kampanie reklamowe czy materiały na stronę. Wszystko jest ze sobą powiązane, bo nad całością czuwa jedna osoba odpowiedzialna za spójność i sens tych działań. Dzięki temu marketing przestaje być zbiorem przypadkowych rzeczy, a zaczyna działać jak system.

Największą zmianą, którą zauważają firmy, nie są nawet same działania, tylko to, ile rzeczy przestaje być ich problemem. Nie ma rekrutacji, wdrażania nowych osób, pilnowania terminów czy zastanawiania się, czy ktoś „robi dobrą robotę”. Jest jeden punkt kontaktu i jasna odpowiedzialność.

Dla wielu firm to właśnie ten spokój okazuje się największą wartością.

Zewnętrzny dział marketingu nie jest oczywiście rozwiązaniem dla każdego. Najlepiej sprawdza się tam, gdzie firma chce się rozwijać, ale nie ma jeszcze skali, żeby utrzymywać pełny zespół. Albo tam, gdzie wcześniejsze próby współpracy z różnymi podwykonawcami kończyły się chaosem i brakiem efektów.

Na końcu sprowadza się to do jednej rzeczy: czy marketing ma być kosztem, czy narzędziem, które realnie wspiera biznes.

Bo jeśli ma działać, to musi być poukładany. A to znacznie łatwiej osiągnąć, kiedy zamiast kilku przypadkowych elementów, masz jeden zespół, który widzi cały obraz.

Szybki kontakt

Jeśli zainteresowała Cię nasza oferta to wypełnij poniższy formularz aby skontaktujemy się z Tobą w ciągu 24h